Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Zapobiegliwość

krogulec14

Przyglądał się ktoś bogatce w karmniku? Przyleci, dziobnie ziarnko, dwa i zaraz odlatuje. Czyżby się najadła już, albo bała się czegoś? Nie, nic z tych rzeczy. Filozofią bogatki na przetrwanie tych ciężkich zimowych dni jest szanowanie stanu posiadania. Nawet gdy ptak wkalkuluje ryzyko podjadania słonecznika przez inne sikory, to i tak nie zmieni swojego podejścia do jedzenia. Nie będzie obżerał się na zapas. Bo bogatka wie, że obżarstwo jest marnotrawieniem pokarmu, na co nie może sobie pozwolić. Trzeba dbać o źródło pokarmu, nie wolno wyczerpać go od razu. W przeciwnym razie dość szybko może się ukazać widmo śmierci głodowej.

Mało kto zdaje sobie sprawę z wymiernych korzyści dokarmiania ptaków. W pobliżu karmnika mało ma szans jakikolwiek szkodnik ukryty w zakamarkach (na przykład w korze) drzew czy krzewów. Zostają one zjedzone przez nasze ptaki podczas codziennego krzątania się po najbliższej okolicy, za innym zasobem pokarmu. Powinniśmy o tym wiedzieć, szczególnie wtedy, gdy nam się wydaje, że ratujemy im życie.

Bogatka w obiektywie Cezarego Korkosza   www.cezarykorkosz.pl

Komentarze (30)

Dodaj komentarz
  • agata744

    Faktycznie sikorki jedzą w trybie skok, dziobniecie i odskok, aż się dziwię że im od tego bilans nie wychodzi na zero.

  • emka1216

    Mając na uwadze, ze karmnik jest obok mojego ogrodu, wiem co robię!

  • darmozjady

    filozofia i konsekwencja jej stosowania bogatki godna naśladowania

  • krogulec14

    Agato
    Pewnie gdyby tak się objadały przy obiedzie, ja na przykład ja, to latałyby ociężale i krogulce nie miałyby problemów z chwytaniem ;)

  • krogulec14

    Emka
    Jak najbardziej z Tobą się zgadzam. Wiesz co robisz.

  • krogulec14

    Darmozjady
    Bardzo celna uwaga.

  • 4nt

    Ja natomiast zaobserwowałam, że niektóre bogatki lubią sobie u mnie przycupnąć na dłuższą chwilę i podziubać słonecznik. Podejrzewam, że dzieje się to wtedy, kiedy stary krogulec mocno śpi :)

  • spacer_biedronki

    mądry paszek:)

  • janiczek58

    Moje sikorki mają całą zimę co jeść, za co są odwdzięczają się wiosną i latem, przeglądają każdy kwiatek na drzewach owocowych.
    Jestem od dziś nowy na Blogu * Plamka mazurka *, przeczytałem całość, coś wspaniałego, mam całkiem inne spojrzenie na otaczające mnie ptaszęta !
    Pozdrawiam i życzę dalszych tak wspaniałych opisów.

  • krogulec14

    4nt
    Stary, a więc i doświadczony krogulec zapewne jest znacznie groźniejszy od młokosa, a więc... ;)
    Natomiast co do śpiochów, to takimi są... bogatki! :) Taką informację dostałem od Janka - plamkamazurka.blox.pl/2010/01/Krogulec-2-czyli-zimowa-opowiesc-z-happy-endem.html - "Andrzej Kruszewicz stwierdził w III programie PR że sikory to śpiochy i to się chyba potwierdza" ;)

  • krogulec14

    Spacerko
    Też tak mówię :)

  • krogulec14

    Janiczek
    Witam na Plamce :) Masz inne zdanie na temat ptaków? I bardzo dobrze :) Jak zapewne zauważyłeś blog nie aspiruje do bycia blogiem naukowym. O ile podasz swoje "ptasio-spojrzenie" to chętnie opublikuję.
    Dziękuję za ciepłe słowa. Również serdecznie pozdrawiam :)

  • no-surprises

    Tym bardziej więc się cieszę z karmnika :)

  • krogulec14

    Pewnie, małe wdzięczne ptaszyny starają się odwdźięczyć :)

  • janiczek58

    Krogulec14.
    Źle się wyraziłem, pisząc, że mam inne spojrzenie na ptaszęta.
    Chodziło mi o to, że po przeczytaniu wiadomości zawartych w Blogu *Plamka Mazurka *, mam inne spojrzenie, zacząłem odróżniać ptaszyny mnie otaczające.
    Kiep ze mnie, Przepraszam , że na samym moim początku ,takie nie precyzyjne sformułowania .
    Obiecuję poprawę !
    Pozdrawiam.

  • krogulec14

    Janiczek
    :))) I nie kiep z Ciebie. Tu są luźne rozmowy, bajania w temacie ptaków. I pewnie dlatego wchodzi tu ileś osób, rozmwawia. Sądzę, że gdybym starał się pisać suchymi, popularnonaukowymi faktami, to zrobiłaby się tu nuda. Tak więc spokojnie, na luzie :)
    Pozdrawiam :)
    PS. A ciekawe teksty to i tak chętnie przyjmę ;)

  • joanna55343

    Śliczne zdjęcie sikorki! Wszystko to prawda, co piszesz.... A w moim sklepie (tym od ptasiego zaopatrzenia) zabrakło słonecznika! I nie wiadomo, kiedy dowiozą, bo stan dróg jest fatalny. Właściwie przez dwa dni byliśmy odcięci od świata, teraz już jeździmy, ale bardzo atrakcyjnie - śnieżnym "wąwozem" szerokości jednego samochodu osobowego, z tzw. mijankami! :-) Mam dla ptasząt zapas mieszanki i płatki owsiane, bo te są wszędzie. :-) Do grona stołowników dołączyły dzwońce, pojawiły się też kosy, ale nie przylatują do karmnika, siedzą na pobliskim drzewie. Potrzebują czegoś innego? Specjalnego? Ptaków przylatuje coraz więcej, nieraz kilkanaście naraz, ale ten sam zestaw: wróble, mazurki, bogatki i modraszki oraz dzwońce. Coraz więcej karmy znika... Zima widać coraz bardziej dokucza. A w weekend ogłoszono liczenie ptaków zimujących (karta w necie). Nawet chciałam spróbować, ale ruch był taki, że liczyłam chyba kilkakrotnie te same egzemplarze! Poddałam się! To jest jakaś wyższa szkoła jazdy.... :-))) Pozdrawiam.

  • krogulec14

    Joanno
    Kos będzie Ci wdzięczny za owoce. Mogą to być wszelkiego rodzaju susze, jak też pokrojone w kostkę jabłko, jak również rodzynki. Podpowiedziałbym Ci na czas braku słonecznika słoninkę dla sikor. U mnie też ruch w karmniu wielki :)
    Pozdrawiam :)

  • asprocolia

    Oj gdyby tylko człowiek potrafił tam mądrze jeść,
    ja nie potrafię, jak otworzę czekoladę to jem do końca ;))
    Żałuję bo w tym roku było na wsi dużo jabłek i można było zrobić więcej zapasów dla ptaków, pomyślę za rok,
    A zdjęcie przepiękne, takie albumowe.

  • akasza2

    To może ja też zacznę tak skakać? ;)

  • krogulec14

    Asprocolio
    Ja też jak dopadnę, na przykład, mazurka (wielkanocnego rzecz jasna) to gubię gdzieś umiar ;) Ja mogłem też zapowiedzieć jesienią o zachowanie kilku jabłek dla czarnopiórego hejnalisty.

  • krogulec14

    Akaszo
    Kategorycznie zabraniam :) Z podskokami musisz na razie się wstrzymać :)

  • joanna55343

    Krogul - słoninka wisi non-stop! Wszystko gra! :)) A słonecznik dziś po południu dojechał! Martwiłam się na zapas! :-)) Na zapas?... O zapas... zapasy!!! Zapasy w razie zaspy...... :-)))) Zapasu jabłuszek nie mam, ale pomyślę o tym w markecie..... :-))

  • krogulec14

    Joanno
    No radzisz sobie ekstra :)

  • felixiana

    Jaka to radość patrzeć jak takie małe puchate maluchy uwijają się na słonince i kubku ze smalczykiem i słonecznikiem. Nie mam takiego szczęścia jak Ty i inne osoby w bardziej zaptasionych okolicach. Ale tym bardziej cieszy mnie każda ptasia wizyta. Wczoraj do słoninki u mnie podłączyła się kawusia :-) Niech idzie ptaszkom na zdrowie!

  • krogulec14

    Feli
    Gdyby tak można było się podzielić, to... odstąpiłbym Ci połowę "swoich" ptaków :)

  • renata-ta

    Piękne zdjęcie. Zgrałam je sobie, jako tapetę. Można?
    Pozdrawiam.

  • krogulec14

    Renata
    Ja tam się specjalnie nie znam, ale na tapetę wolno chyba brać co się chce :)
    Pozdrawiam

  • renata-ta

    Ok, tak zapytałam :) pro forma:)

  • krogulec14

    Aha :) No to powiem Ci co ja mam na tapecie. Panoramę Parku Narodowego Ujście Warty w obiektywie mojego syna. Gdybym miał przebierać i szukać po zaprzyjaźnionych galeriach, to... za dużo czasu by zajęło ;) I zapewne nie do końca byłbym zadowolony z wyboru ;))

Dodaj komentarz

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci