Ptasie sprawy
Blog > Komentarze do wpisu
Spóźniony słowik

Niedziela zapowiada się słonecznie. A Plamka serwuje mały promyk wierszem Juliana Tuwima:

Płacze pani Słowikowa w gniazdku na akacji,
Bo pan Słowik przed dziewiątą miał być na kolacji,
Tak się godzin wyznaczonych pilnie zawsze trzyma,
A już jest po jedenastej -- i Słowika nie ma!

Wszystko stygnie: zupka z muszek na wieczornej rosie,
Sześć komarów nadziewanych w konwaliowym sosie,
Motyl z rożna, przyprawiony gęstym cieniem z lasku,
A na deser -- tort z wietrzyka w księżycowym blasku.

Może mu się co zdarzyło? może go napadli?
Szare piórka oskubali, srebrny głosik skradli?
To przez zazdrość! To skowronek z bandą skowroniątek!
Piórka -- głupstwo, bo odrosną, ale głos -- majątek!

Nagle zjawia się pan Słowik, poświstuje, skacze...
Gdzieś ty latał? Gdzieś ty fruwał? Przecież ja tu płaczę!
A pan Słowik słodko ćwierka: "Wybacz, moje złoto,
Ale wieczór taki piękny, ze szedłem piechotą

                                                                   Julian Tuwim

Słowik rdzawy w obiektywie Czarka Pióro   www.cezarypioro.pl

niedziela, 28 lutego 2010, krogulec14
Tagi: literatura
Komentarze
2010/02/28 09:18:11
uwielbiam ten wiersz;)) zawsze poprawia mi humor. Jest taki życiowy;)
Z niepokojem oczekuję na wiosnę, czy pojawią się nasze słowiki okoliczne, czy nie i mam nadzieję, że jednak tak, bo uwielbiamy ich koncerty...a był sezon, kiedy cisza była...
-
2010/02/28 09:48:20
oj, ten na zdjęciu to się musiał zdrowo wydzierać :D
-
2010/02/28 10:44:31
slowikowa fotografia jest zakomita:) Wiersz mozemy wszyscy recytowac w tym samym czasie, jak sadze, bez podgladania tekstu:)
-
2010/02/28 11:55:58
Chiaro
Cieszę się, że tak trafiłem z tym wierszem.
Życzę wspaniałych majowych nocy ze śpiewami słowika :)
-
2010/02/28 12:00:06
Taka Jedna
Pewnie tak. A Ty u siebie masz wiosną słowiki?
-
2010/02/28 12:02:16
Pasiwo
Ja tam jednak musiałbym trochę kuknąć ;) A fotografia również bardzo mi się podoba :)
-
2010/02/28 12:30:10
oj, uwielbiam atmosferę tego wiersza! uwielbiam tak się czasem zbałamucić na jakimś letnim spacerku, ech...
Miłej niedzieli Marku:)
-
2010/02/28 12:45:52
ten wierszyk umiały moje dzieci na pamięć, a swoją drogą ten Słowik powinien z Panią Słowikową spacerować w taki piękny wieczór
-
2010/02/28 12:53:42
Ewo
Wiadomo, że wiosenne i letnie spacery mają swój niesamowity urok ;)
Miłej niedzieli :)
-
2010/02/28 12:55:36
a kiedyś był inny wierszyk :) 22r.utnij.net
jutro jadę posłuchać :))
-
2010/02/28 12:58:08
Darmozjady
Pewnie, że powinien z żoną. A tu, jak nic, już na skowronka się szykowano...
I byłoby jak: "kowal zawinił, a Cygana..."
-
2010/02/28 13:03:47
Calleh
Gdzie jedziesz i kogo będziesz słuchał? :)
-
2010/02/28 13:18:41
jadę na swoje "siedlisko" popracować, a przy okazji posłucham leśnych, ptasich dźwięków :))
-
2010/02/28 13:28:55
Fakt, coraz więcej ptaków przypomina i ćwiczy swoją melodię :)
-
2010/02/28 15:34:45
chyba nie mam słowika. Może w parku, ale nie słyszałam- wieczorami z psem wychodzi mąż, a słowik śpiewa o zmroku chyba ? Obiecuję nadrobić niedopatrzenie w najbliższe lato
-
2010/02/28 15:47:45
Słowika szarego mam zaznaczonego wzdłuż wybrzeża morskiego Szwecji, ale niekoniecznie musi być u Ciebie.
-
2010/02/28 17:00:53
Haaa, piękny wierszyk, ale wymyślono bardziej uwspółcześnioną wersję, nadmienię, że wymyślił ją mężczyzna ;))

Denerwuje się Pan Słowik, już mija dwunasta,
a tu Pani Słowikowa wciąż nie wraca z miasta.
On juz sprzątnął, pozamiatał i pościerał kurze,
lśni czystością całe gniazdko (G2 - niezbyt duże).
Czas najwyższy by się wreszcie zabrać do obiadu -
a tu Pani Słowikowej ciągle ani śladu.
Co tu robić? Co gotować? Rozpacz go ogarnia.
Wczoraj byli Wróbelkowie i pusta spiżarnia!
Wreszcie wraca Słowikowa...
Nie gniewaj się, stary, ale straszna dziś kolejka
była po komary.
Weź je oskub i wypatrosz
i ugotuj w garnku! Ja nie mogę mam dziś koncert w Łazienkowskim Parku.........
Wszystkie miejsca wyprzedane
gałązki i loże, będzie prasa, recenzenci, sam pan Waldorff może..
Jednym słowem wielka gala nie jakaś chałturka, przygotować więc się muszę i przeczesać piórka!
Westchnął tylko na to Słowik,
przypiął fartuch z listka
i do garów!... Taki los już,
gdy żona artystka.
Znana, sławna, rozrywana
i zarabia krocie...
A Pan Słowik? Także śpiewa. Ale przy robocie?
Jedną on ma tylko radość - tę chwilę upojną..... gdy Tuwima sobie czyta...jak to było przed wojną.
Pozdrawiam niedzielnie ;))
-
2010/02/28 17:10:09
Colio
Po prostu piękny :)
Bardzo serdecznie pozdrawiam :)
-
2010/02/28 17:52:59
Znam ten wierszyk prawie na pamięć, dzięki Grzesiowi oczywiście:)
-
2010/02/28 18:34:04
Brawa dla Grzesia ;)
-
2010/02/28 20:27:48
Dziękuję za miłe wzruszenia! "Słowik", to wierszyk, który był najchętniej słuchany przez moje Dzieci i Wnuki! Na drugim miejscu były "Krasnoludki", a na trzecim " Był sobie król"!
-
2010/02/28 22:14:59
Słowik na zdjęciu przepiękny, a wiersze prima sort, szczególnie ten drugi. Uśmiałam się do łez. A tak wogóle to lubię Tuwima i jego zgrabne wierszyki.
-
2010/02/28 22:25:42
Bardzo lubię Tuwima :))a tak w ogóle pan Słowik ma rację, wiosna już przyszła, wystarczy spojrzeć na nieśmiałe zielone listki trawy wyzierające spod topniejącego śniegu :))
-
2010/03/01 09:31:14
Fusillo
Cieszę się, że tak trafiłem :)
-
2010/03/01 09:35:01
Parasolko
Podpowiem Ci, że Asprocolia prowadzi znakomity blog. Uśmiechniesz się u Niej na pewno. No i Obie jesteście koleżankami po fachu :)
-
2010/03/01 09:37:16
Dr_Ewo
zauważyłem ją również na Twoim blogu :)
-
2010/03/08 19:11:26
Oj ten Słowik! Niedobrota! Takie wymówki.
-
2010/03/09 08:01:40
Kruczunio
Słowik, gdyby był karczmarzem (Rene) z serialu "Alo, alo" zapewne jeszcze bardziej dobitnie by odpowiedział ;)