Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Róbmy swoje

krogulec14

Jestem ciekawy co porabiają te osoby, które w czasie letnich i jesiennych spacerów dokarmiały łabędzie i kaczki. Czy interesują się co porabiają ich pupilkowie teraz, gdy za oknem mrozy i śniegi? Czy też, kichając na wszystko, mają to w nosie?

Psioczymy na zimę, ale i tak jesteśmy w komfortowej sytuacji. Znacznie gorzej z przetrwaniem jej mają dzikie zwierzęta, które nie raz bywają skazane na naszą pomoc, pomyślunek. Serfując po różnych stronach trafiłem na "Problemy z zimującymi łabędziami" na stronie Towarzystwa Przyrodniczego "Bocian". Notatka wydała mi się tak bardzo ciekawa, że postanowiłem ją przedstawić na Plamce. Osoby, które chciałyby tracić wiarę w człowieka przekonają się, że są w błędzie.

Dokarmiane latem łabędzie teraz są zdane na łaskę losu i tych, którzy gotowi są na więcej. Wspomniany artykuł mówi o dwóch przykładach, gdzie TP "Bocian" wraz z pobliskimi mieszkańcami pomagają przetrwać tym ptakom najgorsze. A pomoc łatwa nie jest, trzeba wyrąbać przerębel (higiena jest nie mniej ważna niż pokarm), zorganizować ściółkę, aby ptaki nie przymarzały i pełnowartościowy pokarm. Bo chleb niekoniecznie jest doby.

Zapraszam do reportażu z akcji TP "Bocian" w Nowym Dworze Mazowieckim i w Warszawie na Kępie Tarchomińskiej.

cy-przer2.jpg picture by felixiana

cy-sloma1.jpg picture by felixiana

Za fotografie  przerębli i ściółki dziękuję Irkowi

Komentarze (31)

Dodaj komentarz
  • mozart64

    w moim mieście łabędzie ze stawu są zabieranie na czas zimy. widocznie ich opiekunowie nie liczą na pomoc spacerowiczów, kiedy aura nie sprzyja. myślę, że słusznie. poza tym, przy tak dużych mrozach, jakie były tej zimy, wiele łabędzi było narażonych na przymarznięcie.

  • 4nt

    Wspaniała akcja - serce rośnie :) Nie mam ochoty wątpić w ludzi - ani trochę, krogulcu. Czasem po prostu mnie rozczarowują. Pewnie dlatego, że od kiedy nie biegam do pracy i nie przesiaduję tam długich godzin mam czas żeby rozejrzeć się wokół i przyjrzeć przyrodzie :)
    Dzisiaj wykorzystaliśmy z mężem wolny dzień i przytaszczyliśmy z rynku ziaren kilka kilo. Tylko chyba ptaszorki jakieś rozgrzane, czy jak bo się tylko sójka pokazała i sierpówki...

  • 4nt

    Dodam jeszcze tylko, ze sójka miauczała rozdzierająco. Pierwszy raz słyszałam takie popisy - do tej pory tylko czytałam o tym, że to potrafią :D

  • chiara76

    a my rozwiesiliśmy w tym roku domowym sposobem zrobione podkarmidełka, jak ja je nazywam. P. zrobił je z denka butelek po wodzie i drutu. Oczywiście, wiosną je zgarniemy, żeby nie być nieekologicznymi (chociaż może zostawić i wlewać tam wodę, jak przyjdzie skwar o ile przyjdzie, jak myślisz, Krogulcu?). Wysypujemy też ziarno dla gołębi i kawek. Zanim sypał śnieg, rzuciłam im na śnieg ubity, następnego dnia jak popędziliśmy z latarką (bo my w tygodniu wieczorem możemy iść na spacer, niestety) to ani ziarenka nie zostało, za to były dziesiątki śladów ptasich łap;)). Wczoraj zrobiliśmy z denka baniaka na wodę mineralną talerzyk i tak gołębie się będą stołować. Mam nadzieję, że żaden pies ani złośliwy człowiek im nie wywali talerzyka.
    A powiem Ci, że wisi sporo słoninek na drzewku sikorkowym, a więc na Kabatach mieszka więcej miłośników ptaków, co nas ogromnie cieszy.

  • krogulec14

    Kuzynka
    Wcale się nie dziwię, że akurat w Twoim mieście łabędziom dobrze się wiedzie. No ale jak takie Towarzystwo nad nimi czuwa :)

  • krogulec14

    4 nt
    Powiedzmy, że część z nas ma nie raz "słabsze dni" ;)
    Sójka? U mnie siada na cienkiej gałązce orzecha i łupie kulę tłuszczową, która wisi na jeszcze cieńszej gałęzi. Co się przy tym na-huśta! :))

  • krogulec14

    Chiaro
    Pomysł o poidełku jest bardzo dobry. Ptaki, tak jak my, pić muszą. A już szczególnie w upały. Nie masz fotki z Waszym karmnikiem? Chętnie bym sobie łypnął nań okiem :) Fajnie, że myślicie nie tylko o maluchach. Kawki czy gołębie też pragną przeżyć ten biały kataklizm. Oczywiście, to bardzo miłe widzieć, że nie jest się samemu. I to obojętnie w jakiej sprawie :)

  • chiara76

    krogulcu, zdjęcia nie mam, ale powiem Ci, jak P. je robi, odcina denko butelki od wody mineralnej i potem trzy druciki , które łączą się na górze przyczepił, wskutek czego można je łatwo zawiesić. Sikorki łatwo sięgają tam po ziarno, bo jak wiesz idą sobie konsumować gdzieś indziej na gałązkach.

  • chiara76

    właśnie w "Teleexpresie" znowu było o tym potrąconym przez pociąg bieliku. Podobno ma się dobrze;)

  • felixiana

    Mam nadzieję, że wszystkie, no może prawie wszystkie osoby, które w cieplejszych porach dokarmiały łąbędzie i nie tylko, teraz też pamiętają o nich, bo jakże to: zostawić skrzydlatych przyjaciół w ten trudny czas w potrzebie?

    Ja za to dziś wypatrzyłam też coś ciekawego: fantastyczne zdjęcia, a zwłaszcza jedno - prawdziwa perełka! Zasłużyły na miano najpiękniejszych w konkursie World Press Photo w kategorii "Natura", czyli pierwsze miejsce jako zdjęcie pojedyncze i pierwsze jako fotoreportaż. Obydwa są ptasie i proplamkowe i cieszę się niezmiernie, że akurat w tej kategorii tym razem zwyciężyły ptaszki :-))) Baaardzo ciekawe i mistrzowskie ujęcie! Nie zdradzę co przedstawiają i zachęcam gorąco do ich obejrzenia! Można je podejrzeć tutaj i tutaj

  • krogulec14

    Chiaro
    Domyślam się jak wygląda Wasz karmnik :) Ja mam "tradycyjny", wyłożyłem w nim połowę jabłka, którą dziś, po odkryciu, wpałaszował jej adresat - kos :)
    Warcino ma znaną lecznicę dzikich zwierząt, więc co do bielika jestem optymistą :)

  • krogulec14

    Feli
    Jakoś trudno mi wyobrazić sobie, że dokarmiający wówczas, pamiętają teraz. Wiesz jak to jest, jedni ważą piwo, inni je spijają.

    Zimorodka bym nie poznał! ;-))

  • darmozjady

    Z całą pewnością część z tych, którzy latem dokarmiają przy okazji spaceru, teraz tego nie robi, bo zdrowie im nie pozwala na chodzenie po ośnieżonych drogach, ale są inni, tacy, którzy robią to właśnie teraz, gdy śnieg i mrozy.
    W moim miasteczku Straż Miejska interesuje się tym ptactwem i nawet w potrzebie kaczkę do weterynarza zawiezie, co sama widziałam.

  • chiara76

    nasz tradycyjny , kupiony w OBI, sikorki i wszelakie practwo olało kompletnie;) nad czym P. ubolewa "a taki piękny domek im kupiłem":). No, a na słoninę na balkonie przylatuje małżeństwo kawek, które mnie już poznaje;)

  • chiara76

    ptactwo miało być.

  • krogulec14

    Darmozjady
    I chwała tym drugim. Starają się naprawić to co inni sknocili.
    Ludzką, w pozytywnym słowa tego znaczeniu, macie tą Straż Miejską...

  • krogulec14

    Chiaro
    Widocznie P. zrobił karmnik z sercem i ptaki go zaakceptowały. A w tym z OBI owego serca zabrakło.
    Gdzieś doczytałem, że kawka potrafi patrzeć tam gdzie na przykład dokarmiający ją człowiek. Czyli, schowasz przed nią gdzieś smakołym, ale patrząc nań - wzrokiem kierujesz ją do niego! :)

  • ekolozkaa

    Latem jak delikatnie zasugerowałam pewnym paniom nad Wisłą, że wyrządzają krzywdę ptakom dokarmiając ich chlebkiem, to usłyszałam, że psuję dzieciom zabawę, a jak bym jeszcze chwilę postała, to bym parasolką oberwała, prawdopodobnie...
    Właśnie takie działania lubię, jak reportaże, artykuły, krótkie wzmianki w wiadomościach, nawet jeśli dotrą tylko do nielicznych. A TV to mimo wszystko obok Internetu najlepszy sposób przekazu, bo po gazety przyrodnicze często sięgają tylko zapaleńcy.

    Chiaro, moja mama dokładnie w ten sam sposób robi ptakom poidełka. :)

  • chiara76

    ekolozkoo, właśnie chyba je zostawimy na lato albo może zrobimy nowe jako poidła, bo wtedy psy nie mogą ich przestraszyć a niestety, bardzo dużo ich biega i na pewno straszą ptaki...

    Krogulcu, a dla Ciebie jeszcze taki ptasi bonus, przypadkiem znalazłam u siebie:)

    chiara76.blox.pl/2008/06/ptasia-przyjaciolka.html

  • krogulec14

    Ekolożko
    Widzę, że jesteś dzielna. Jak zauważyłem, że piesek pewnej pani pogonił za gronostajem w parku w Szamotułach to się odezwałem iż nie wykluczona jest u niego... wścieklizna ;) Poskutkowało! :) Efekt mógłby być inny gdybym zwyczajnie zwrócił jej uwagą...
    Ptasią grypą postraszyć pań nie dało rady? ;)

  • krogulec14

    Chiaro
    Dzięki bardzo. Piękna scena :)

  • wildrose661

    Podczytuje te wiadomosci i staram zapamietac, jak bede w kraju to bede wiedziala jak pomagac i co podawac biednym ptaszynom!
    Zal zwierzakow w taka pogode, ale co zrobic, przezyja najsprytniejsze i najmadrzejsze, ktore sobie jakos poradza, trzeba tylko kciuki trzymac, zeby ich bylo jak najwiecej!

  • pet5

    Jutro w tv "Pory roku z Adamem Wajrakiem - Wiosna "
    www.focus.pl/newsy/zobacz/publikacje/wajrak-opowie-o-przyrodzie/nc/1/

  • little.magpie

    Ale wypasione te ze zdjęcia łabądki. Nasze linie trzymają.
    Ale za to moje sikorki polubiły w tym roku !!! smalec- słoninki brak po sklepach, oraz musli tradycyjne z rodzynkami- co 2dzień szklanka schodzi :D. Amator czeremchy kwiczoł obskubał już oba jałowce, koło domu.
    Zapomniałam jak się nazywa ta kaczucha rarytas! Duża, czarno-biała a z blogu wiem,że jest ich niecałe 1000par w Polsce. Zawitała u nas na GWDĘ! W realu bardzo ładny ptak i nurkował pod małym mostkiem,

  • krogulec14

    Wildrose
    Widzisz, gdyby tych łabędzi nie dokarmiano prędzej, to one by odleciały. Bo to jest migrujący ptak.

  • krogulec14

    Pet5
    Dziękuję. Pozwoliłem zrobić sobie z Twojego komentarza wpis aby więcej ludzi się dowiedziało.

  • krogulec14

    Magpie
    Smalec może być jak najbardziej, tylko aby nie przyprawiony. Rodzynki chętnie wpałaszują drozdy. Inne owoce również. Dziś u mnie kos wrąbał pół (!) jabłka :)
    A owa kaczka, czy to nie nurogęś?

  • ekolozkaa

    Nie wpadłam... ;))

  • krogulec14

    Ekolożko
    "Sposobem" czasem idzie zdziałać wiele :D

  • akasza2

    Takie akcje są pocieszające, niektórzy wiedzą jak pomóc...

  • krogulec14

    Akaszo
    Wiedzą i zakasują rękawy :)

Dodaj komentarz

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci