Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Nieudany desant

krogulec14

 

W 1914 roku w Anglii pewna sikora "wpadła na genialny pomysł". Co by się stało gdyby tak zerwać kapsel z butelki stojącej przed domem właściciela ogrodu gdzie w pewnym zakamarku miała gniazdo? Jako, że była wprawiona w rozbijaniu twardych nasion jak i zrywania poluzowanej kory drzewnej, to droga od pomysłu do realizacji daleka nie była. Jaka nagroda czekała na prekursora wszyscy się domyślamy. Była nią oczywiście pyszna, świeżutka śmietanka. Historia ta może nawet nie zostałaby zauważona przez człowieka, gdyby nowatorskie odkrycie naszej bogatki nie zostało podchwycone przez jej sąsiadki. Nie muszę chyba zapewniać, że Anglia stanęła przed "bogatkową zarazą".

Bogatkowy desant na Europę nie powiódł się. Praktyczni sprzedawcy mleka w Niemczech, gdy zorientowali się w zagrożeniu, zaprzestali donosić mleko do domów...

Bogatka w obiektywie Czarka Korkosza   www.cezarykorkosz.pl

Komentarze (37)

Dodaj komentarz
  • mozart64

    nie wiem, jak w Anglii, czy w Niemczech, ale te nasze stare butelki, pamiętam, że miały miękkie kapsle; ale chytruski, z tych Niemców, nie podzielili się mleczkiem z sikorkami:)

  • agata744

    Mały ptaszek miał wpływ na gospodarkę mleczną w kraju? I to jeszcze u Niemców? Zmienił przyzwyczajenia tysięcy rodzin? Ukłon :)

  • krogulec14

    Kuzynka
    Oczywiście też pamiętam te butelki. Sąsiad ma sklepik. Mleczarz zwoził Mu mleko w butelkach, a koty poszły śladem bogatek! :))

  • krogulec14

    Agato
    Jak widać nie od wielkości dowcip zależy ;))

  • chiara76

    tę historię o kapslach i mleku czy śmietance czytałam jakiś czas temu w dodatku o ptakach z któregoś z nagielskich pism, jakie mi przysłała jedna z blogowiczek, śmiałam się wtedy z tego, że są takie cwane;)

  • chiara76

    krogulcu, zapomniałam się Ciebie spytać. Czy też zauważyłeś mniej ptaków tej zimy? U nas o wiele, wiele mniej sikorek, których zawsze masa nas odwiedzała...w ogóle wszystkich ptaków znacznie mniej.;( nie wiem, co może być przyczyną.

  • kaja-pl

    Chiara, widocznie przeniosły się na Śląsk :) Tyle gatunków i ilości ptaków, co w tym roku-jeszcze nie widziałam!

  • krogulec14

    Chiaro
    A powiadają co niektórzy, że to ptasi móżdżek ;)

    Wiesz, ja w malutkim miasteczku mieszkam, więc z ptakami u mnie pewnie jest zupełnie inaczej niż u Ciebie. Miałem kilka takich nalotów, że ptaków mogło być po około 80. Do tej pory nigdy tyle na raz nie odwiedziło mojego karmnika. Po raz pierwszy od kiedy karmię stołują się u mnie zięby. Dużo, w porównaniu z poprzednimi laty, mam: szczygłów, jerów czy też grubodziobów.
    Chiaro, duże miasta są coraz bardziej zadbane, przez co stają się bardziej sterylne dla ptaków. Coraz trudniej jest im znaleźć miejsce na lęgi, czy też pokarm. Pewnie jest to jedna z przyczyn ich zaniku.

  • krogulec14

    Kaju
    Ale chyba nie mówisz o centrum Aglomeracji Śląskiej? :)

  • chiara76

    kaja-pl, no najwyraźniej;( szkoda, tak mi ich brak...

    krogulcu, my, jak może wiesz, mieszkamy prawie na wsi...na dalekim końcu miasta, mamy pola rolnika oddzielające nas od lasu praktycznie, stąd i ptaków zawsze tu dotąd było naprawdę wiele.
    W tym roku nawet dostały od nas karmnik, mają specjalną karmę, słoninę i kolbę dla ptaków dzikich i co?? Na słoninę przybywa zaprzyjaźniona już regularnie para kawek;) Sikorki zajrzą sporadycznie...na początku listopada jeszcze trochę ich było, teraz o wiele mniej;(
    zazdroszczę gubodziobów, jerów ale szczególnie szczygłów...dlaczego mi się kojarzyło, że szczygły są w rejonach górskich? W czerwcu minionego roku byłam przeszczęśliwa, kiedy udało nam się fotograficznie upolować szczyglą parkę;) zresztą krzątały się w okolicach hotelu, w którym mieszkaliśmy.

  • lidka1810

    sikory to małe mądralińskie :0 jesienią zaobserwowałam, ze wlatuja do wielkiego kartonu pełnego zabawek moich dzieci. Myslałam, że z ciekawości, ale gdzież tam! Z ciekawości to ja tam poszłam i co widzę? Mnóstwo muszek przyczepionych do żółtych i innych jasnych części zabawek - sikorki to wypatrzyły i zrobiły sobie żerowisko :) a innych ptaków jakby więcej u nas - grubodzioby pierwszy raz były w moim karmniku tej zimy. I tu muszę znowu ukłon w stronę sikorek zrobić :) Gróbodzioby bowiem zostawiły straszny chlew po sobie w karmniku (a były tylko 2!), pełno łusek ze słonecznika. Sikory natomiast albo zabierają ziarno ze sobą, albo łuskaja na brzegu karmnika wyrzucając łuski poza, a w karmniku jest czysto:) pozdrawiam :)

  • krogulec14

    Chiaro
    Pochwal się swoim trofeum :)
    U mnie w karmniku jest przede wszystkim słonecznik, czyli: tłuszcz + witaminy. "Lecą" nań wszystkie ptaki.

  • brokergg

    No cóż - DOBRY NAPÓJ OD PORANKA - MLEKO, KEFIR LUB Ś M I E T A N K A !!!
    Najwyrażniej sikory o tym wiedzą!:))
    gregg

  • darmozjady

    na fotce widać, że to rezolutny ptaszek, a jeszcze ta opowieść...

  • krogulec14

    Lidka
    No to Twoje bogatki miały przysłowiowe gołąbki do gąbki. Cu do grubodziobów, wiesz jak to jest z łuszczakami. Wcinają na miejscu. Sikory biorą na wynos. Jednak przyznasz, że grubodziób jest śliczny i łatwo wybacza mu się bałagan :))

  • krogulec14

    Gregg
    Najwyraźniej te malutkie bogatki wiedzą co w życiu dobre ;))

  • krogulec14

    Darmozjady
    Też bardzo mi się podoba ta bogatka na fotografii.

  • asprocolia

    Wiele osób ma wrażenie, że przybyło nam ptaków,
    zresztą ja też tak myślałam, ale wszystko wskazuje na to, że
    ciężka zima zmusza je do ujawniania się, szukają,
    a potem pilnują miejsc, gdzie można znaleźć
    małe co nieco, podobnie jest też z większymi zwierzętami leśnymi,
    a fotka jak zwykle śliczna, sobie tak patrzę i patrzę, i nie wiem, kiedy skończę ;)))

  • kaja-pl

    Krogulec
    Centrum właśnie! Zlikwidowano kilka kopalń, hołdy zielenią obrosły, przed oknem park duży ze starym drzewostanem. Dziś dzięcioł z czerwonym kapturkiem, obstukiwał daszek karmnika, w szparki, którego kowalik powtykał ziarenka. Słońce 'mordewind', więc z fotki nici :)

  • krogulec14

    Asprocolio
    Właśnie, to ciężka zima sprawiła, że tyle ptaków koczuje w moim pobliżu. Z całą pewnością podobnie jest w wielu okolicach. Patrz szybko, bo niebawem będzie uroczy dzięcioł :)

  • krogulec14

    Kaju
    Chociaż pod względem czystości na Śląsku się poprawia. A u ciebie najwyraźniej w odwiedzinach był dzięcioł średni :)

  • veanka

    Ze zdziwieniem i żalem zauważyłam, ze w tym roku nie widziałam u nas zimą oni jednej sikorki (bogatki, modraszki, nie mówiąc już o czubatce).

  • krogulec14

    Veanko
    Bo duże miasta stają się sterylne dla ptaków. Jest dla nich po prostu mniej miejsca.
    A czubatka? Jest to jeden z najbardziej lubianych gatunków. Tak łatwo raczej Cię nie odwiedzi. Nie było jej nigdy w moim karmniku jak długo dokarmiam ptaki. Jest to bowiem gatunek typowo leśny.

  • mag-43

    pywo z rana jak śmietana! dobrze, że kapsli nie dziurkują, moje wyjadają słonecznik do czysta, grubodzioby są odpędzane, szczygłom muszę sypać pod karmnik żeby się pożywiły

  • akasza2

    A taki fajny zwyczaj... I sikorki mogły się napić;)

  • krogulec14

    Mag
    Też na ziemię sypię. Szczygłom, ziębom i jerom łatwiej jest pobrać stąd pokarm.

  • krogulec14

    Akaszo
    To prawda. Pozostaje nam tedy cierpliwie poczekać na jakiś nowy, ciekawy pomysł innej bogatki ;)

  • spacer_biedronki

    bardzo ciekawa historia:)

  • joanna55343

    Jak już wspomniano - i u nas przynoszono mleczko pod drzwi. I czasem bywało "uszczuplone", albo całkiem znikało..... ale to nie sikorki były sprawczyniami!! :-))).....
    Jak ja Wam zazdroszczę! Czekam i czekam na grubodzioba... ale ani du du.... Pojawiła się za to sikora uboga. Do tej pory były bogatki i modraszki. Dzwoniec strasznie się panoszy, i kiedy jest w karmniku to prawie nie ma czasu na jedzenie, tak jest zajęty przeganianiem wszystkich innych - stroszy się puszy, trzepie skrzydłami, biega w koło, gdzie tylko przysiądzie konkurent do michy! Istny teatr! :-)
    To zdjęcie jest urocze! :-)

  • krogulec14

    Spacerko
    Dziękuję :) Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis też się spodoba :)

  • krogulec14

    Joanno
    Kto dobierał się do Waszego mleka? Czyżby kocio? ;-)
    Dzwoniec? W porywach to przylatuje ich do karmnika około 40. W karmniku zmieści się co najwyżej kilkanaście osobników. Kłótnie, przepychanki wtedy są normą. Jednak dopóki nie było dzwońcowej ferajny, nie było tych rzadszych gatunków :-)

  • joanna55343

    Kocio, kocio... (taki na dwóch nogach) strasznie go suszyło.... ;-)))))
    Dzwońców przylatuje najwyżej kilka, a najczęściej jedna para. Ale i tak robią zamieszanie. Wróble też nieźle się kłócą. Kos nadal na dystans, ale kawałki jabłek wyrzuciłam mu pod balkon, skoro nie chce się zbliżyć...... Jakiś nieśmiały egzemplarz...... :-)

  • krogulec14

    Joanno
    Na co niektóre suchoty mleko jest dobre, ale... kwaśnie ;-))
    A kosy są zwykle dość płochliwe...

  • kruczunio

    To był poprostu śmietankowy atak Super Bogatek. Mi ktoś opowiadał jak jego dziadek mieszkał w leśniczówce i co rano przychodził żbik niedobrota i spijał śmietankę z bańki co na dworze stała.

  • krogulec14

    Kruczunio
    Przypuszczam, że gdyby to było w obecnych czasach, to Twój dziadek nawet znosiłby żbikowi tą śmietankę. Żbik jest obecnie na granicy zaniku.

  • 01hanka14

    Te małe sikoreczki jeszcze nas nie raz zadziwią swoją pomysłowością. Takie pomysły, jak poprucie porządnego naturalnego sznura, na którym wisiał karmnik dla ptaków (bo modraszka potrzebowała wyścielić swoje gniazdko), czy wydziobanie dziury w siodełku roweru na balkonie oraz dobranie się do torby z orzechami włoskimi (no i tu niestety więcej się podziobać nie dało) - to sprawy zwykłe i nikogo już nie szokują. Modraszki, bogatki - czekamy na więcej! :)

  • krogulec14

    Haniu
    Myślę, że poniższą historię znasz. Ale i tak na wszelki wypadek ją przypomnę :-)
    plamkamazurka.blox.pl/2008/12/Oszukac-zlo.html
    Bogatki (inne sikory też) są po prostu super! :-)

Dodaj komentarz

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci