Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Z klejnotem za uchem

krogulec14

Po wystawie wybornych prac Artura Tabora i Marcina Karetty oraz prelekcji Przemysława Chylareckiego o ptaku roku, czyli czajce, postanowiliśmy chwilę odpocząć przy kawie, którą ozdobiło wyborne ciasto Feli. Długo jednak nie leniuchowaliśmy, bo Betonka wzywała.

Panie, czyli Emka, Feli i moje Piórko, pomknęły po niej chyżo, niczym sarenki, że nie w sposób było nam z Ziemianinem, Ich dogonić. Nasz majestatyczny krok nie miał szans dogonić absolutnie nikogo. Syciliśmy swe oczy batalionami, których początkowo nie byliśmy pewni. Ot latało coś takiego drobnego, nie dość, że szybko, to jeszcze nie miało ochoty stanąć na chwilę koło nas. Kaczki, paskudne ptaszory, buszowały równie daleko i bardzo ciężko było, przy naszym sprzęcie optycznym, rozeznać się co zacz za jedna. Na dodatek tego ponowiłem ubiegłoroczny błąd nie zabierając ze sobą atlasu, co bezwzględnie wykorzystała Betonka dając memu zadufaniu pstryczka w nos. Po raz wtóry złożyłem sobie obietnicę: nie wyjdę na tą drogę bez atlasu.

W pewnym momencie Ziemianin dostrzegł pewnego ptaka i pyta co zacz za jeden. Patrzę i go nie widzę. Ziemianin opisuje mi jego wygląd, a u mnie w łepetynie robi się coraz większa pustka. Ki czort w tym zielsku może siedzieć? Stoimy, konsultujemy szelmę, która skryła się przed nami i nic. Panie już niemal zniknęły nam poza horyzontem, coraz mocniej zaczęły kwiczeć perkozy rdzawoszyje, pokazały się w końcu rybitwy, a ptakowi najwyraźniej spodobało się w zielsku i basta. Postanowiliśmy pokonać go cierpliwością. Pewnie nam by to się udało, gdyby nie pewien ptak: mały, ciemny i ku naszej radosze z klejnotem za uchem.

Zausznik! Najmniejszy obok perkozka z perkozów. Do tej pory miałem jedą prawdopodobną obserwację tego uroczego ptaka, a teraz syciliśmy oczy najpierw jednym, potem dwoma a na koniec czterema osobnikami tego gatunku! Największym zaskoczeniem była w tej obserwacji odległość. Jego bliski krewniak, wspomniany perkozek "rozpływa" się gdy podejdziemy doń na 30 metrów. Literatura mówi o dystansie ucieczki u zausznika w granicy 30-40 metrów. A tu, Ziemianin świadkiem, te urocze stworzonka, podpływały chwilami nawet do nas na 10 metrów!

Perkozek nie należy zbyt długo do naszej avifauny. Zasiedlił nasze tereny dopiero w XIX wieku. Jako, że jest niepokaźnych rozmiarów, to chętnie korzysta z ochronnego parasola śmieszek. W niej czuje się bezpiecznie i dlatego w koloniach tych mew decyduje się na lęg. Jednak zaraz po wykluciu się piskląt opuszcza gościnną dotąd kolonię, aby przypadkiem śmieszki nie zabrały piskląt, jako haraczu za dotychczasową opiekę. Tego perkoza najłatwiej będzie nam wypatrzyć na małych zbiornikach wodnych pośród bagien, płytszych stawach czy jeziorach z bujną roślinnością zanurzoną, jak i wynurzoną. Jestem przekonany, że jeśli ktoś wybierze się do Słońska i nie będzie szybko pomykał po Betonce, to na pewno spotka tego przeuroczego ptaka. Czego serdecznie każdemu życzę.

Zausznik w obiektywie Henryka Janowskiego   www.henrykjanowski.pl

Komentarze (17)

Dodaj komentarz
  • wildrose661

    Przzyjemnie biesiadowac w przyjacielkim gronie kiedy takie widoki wokol!
    Co za urocze ptaszeta te Zauszniki! I czerwone oczka, nieslychane...
    Pozdrawiam z deszczowej krainy :(

  • krogulec14

    Wildrose
    Jeśli chodzi o biesiadowanie, to zapraszam na Plamkę jutro. Nastąpi tu próba opisu smaku potrawy. Pewnie nie będzie dobra, bo najłatwiej jednak pisze mi się o ptakach, ale bynajmniej spróbuję. (Będzie za to przepis!)
    A zausznik to klejnot na klejnocie. Uroczy bestyja ;)
    Słoneczka życzę :)

  • mag-43

    w pełni potwierdzam urok betonki, a zauszniki rzeczywiście budzą zachwyt

  • ama_bilis

    Zausznik! co za trafiona nazwa. ładny czort :)

  • krogulec14

    Mag
    I pomyśleć, że gdyby nie ten skubaniec z tym piórkiem na łepetynie, to najprawdopodobniej przeszlibyśmy to miejsce, gdzie owe zauszniki przebywały. A następnego dnia wiedziałem już gdzie je szukać. Oczywiście były.

  • krogulec14

    Ama
    Czorcica też niczego sobie ;))

  • oksyd74

    Ale piękne!! faktycznie, w tych piórkach pomarańczowych to jak w zausznikach:)) ja to pewnie i z atlasem miałabym problem rozpoznać co to za ptak:)
    Miłego wieczoru:)

  • joanna55343

    Piękne i tajemnicze! Chociaż w pierwszej chwili ten barwny wachlarz piórek skojarzył mi się z ........rewią! :)))

  • oksyd74

    joanno, a mi z husarią..:)

  • emka1216

    Zaświadczam, że pływały obok nas. Piórka sobie skubały, dziobkami wodę podawały, nury robiły, ale zawsze takie, żeby za daleko nie odpłynąć.

  • krogulec14

    Ewo
    Tego gościa akurat przez te "zauszniki" w atlasie jest łatwo znaleźć. Gorzej natomiast na stawie :))
    Miłego dnia :)

  • krogulec14

    Joanno
    Jest piękny. Rewia? Dobre skojarzenie! ;)

  • krogulec14

    Emko
    Trochę szczęścia nam przy nich dopisało...

  • no-surprises

    Radosne ptaszę, budzi uśmiech :)

  • krogulec14

    No-Surprises
    I jeszcze do tego ten wspaniały plener :)

  • akasza2

    Dzioby mają takie, jakby się uśmiechały...

  • krogulec14

    :)

Dodaj komentarz

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci