Plamka Mazurka

ptasie sprawy

1

  • wtorek, 11 grudnia 2018
    • Na dworze króla Nisosa

      Ponad dwa lata temu doktor Kasia Jażdżewska wyjaśniła nam w "Accipiter nisus", że nazwa naukowa krogulca nie wzięła się od mitycznego króla Megary, Nisosa, który rozsierdziwszy się na wiarołomną córkę zamienił się w ptaka drapieżnego. Naukowa nazwa gatunku pochodzi bowiem od próby chwycenia krogulca większego od siebie ptaka. Na przykład gołębia, a nawet kaczki i gawrona.

      Dzisiaj chcę się zająć osobliwą historią Nisosa i jego córki, kcylli. Nisosa możemy w pewnym sensie porównać nieco do biblijnego Samsona. Facet miał na środku głowy (inna wersja mówi, że na plecach) "złoty włos", który czynił go niemal niepokonanym. Napadnięty przez potężnego Minosa, został zdradzony przez Skyllię, która dla złotego naszyjnika (lub dla obietnicy małżeństwa) wyrwała śpiącemu Nisosowi ów włos. 
      Skylla musiała być w wielkiej rozterce. Nie ma co ukrywać, zakochana była w Minosie, synu Zeusa. Niestety, bez wzajemności. Zdradzony Nisos w postaci orła (albo bielika) zaatakował córkę. Ta, jako czapla biała, usiłowała mu uciec.
      Wnioski z tej historii nasuwają mi się dwa. Pierwszy: warto się słuchać swoich ojców. Drugi: greccy bogowie może i byli porąbani, ale ptaki lubili. I to na pewno!

      _CKO3157www

      Czapla biała, fot Cezary Korkosz   www.cezarykorkosz.pl 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Na dworze króla Nisosa”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krogulec14
      Czas publikacji:
      wtorek, 11 grudnia 2018 19:02
  • poniedziałek, 03 grudnia 2018
    • Pod jasnymi wisząca błękity

      Czasami w pracy widuję pustułki. Są to zapewne sokoły w pełni miejskie, które jednak po prowiant przylatują nad znajdujące się w pobliżu firmy w której pracuję nieużytki. Pustułki w Polsce liczą około 5 tysięcy par lęgowych. Nie jest może to liczba imponująca w porównaniu z populacjami Niemiec (50 - 60 tysięcy par), czy Wielkiej Brytanii (52 tysiące par), ale za to stabilna, podczas gdy na zachodzie Europy od ponad 20 lat następuje umiarkowany spadek liczebności tych ptaków.

      Pustułka już od dawna zaczęła opuszczać coraz mniej gościnny dla niej krajobraz rolniczy na rzecz miast. Świadczą o tym jej nazwy nadane przez dawnych przyrodników. Żyjący w XVIII wieku ksiądz Jan Krzysztof Kluk nazywał ją sokołem dzwonniczkiem, a dziewiętnastowieczny ornitolog, Kazimierz Wodzicki, sokołem wieżowym. Migracja pustułek do miast postępowała powoli, niemniej nawet Władysław Taczanowski w "Ptakach krajowych" (1882 rok) pisał, że pustułka "Gnieździ się po brzegach lasów, w przerzedzonych porębach i starych drzewach pojedynczo wśród pól i łąk stojących; po dziuplach, w barciach a w braku tychże we wronich gniazdach. W okolicach górzystych w szczelinach skał i dziurach starych murów; niekiedy po wysokich wieżach wśród miast dość ludnych."
      Podziwiając pustułki w pracy myślę, że chyba nikomu nawet do głowy nie przyjdzie, że pustułka jest niczym mickiewiczowski ptak z "Pana Tadeusza"
      "Zaś jastrząb, pod jasnymi wiszący błękity,
      Trzepie skrzydłem jak motyl na szpilce przybity."
       
       _KCE3838ww
       
      Pustułka, fot. Cezary Korkosz www.cezarykorkosz.pl

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „Pod jasnymi wisząca błękity”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krogulec14
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 03 grudnia 2018 11:58
  • niedziela, 02 grudnia 2018
    • Pracowity jak bogatka

      Na okładce "Kalendarza ptaków" będą słowa Staszka Łubieńskiego i Adama Wajraka. Obydwóch autorów podziwiam za książki które napisali, i które książki stoją w mojej biblioteczce na wyższej półce. Jedno ze zdań (bardzo mnie satysfakcjonujących) Staszka brzmi tak: "A do tego wszystkiego jest jeszcze nadzwyczajnie pracowity, bardziej pracowity niż sikora bogatka w szczycie sezonu lęgowego." 

      W pierwszej chwili chciałem się żachnąć. Ja i pracowitość! Ale później przypomniała mi się "Przyroda Warta Poznania" gdzie wspomniano ilość moich postów. Zajrzałem do panelu bloga gdzie licznik wybija, że jest to 3624 wpis (od 28 sierpnia 2008 roku) i pomyślałem iż może rzeczywiście taki pracuś jestem. I nawet nie zdaję sobie z tego sprawy.
      Zapyta ktoś - co ma bogatka do pracowitości? Odpowiedź znaleźć można nawet w Wikipedii: "Są okresy kiedy zjada w ciągu dnia tyle ile sama waży, czyli około 20 g przekładających się na 130 do 200 owadów w zależności od ich masy. W ten sposób jedna rodzina w ciągu lata zjada ok. 75 kg, co przekłada się na 3 miliony owadów." 
      Prada, że pracowitość (wyszukiwanie, chwytanie, lot do gniazda z owadem, wyszukiwanie, chwytanie...) bogatki zdaje się być tytaniczna?
      Bogatka jest jednym z najliczniejszych gatunków ptaków w Polsce. Jej liczebność szacowana jest w granicach 3,7 - 4,5 milionów par lęgowych. Na taki stan rzeczy (i dodatni trend wzrostu populacji) niewątpliwe ma fakt, że doskonale znajduje się w lasach, sadach, śródpolnych zadrzewieniach, parkach, ogrodach czy nawet alejach.
      O jej dużych zdolnościach w wyborze miejsc lęgowych już kilka razy opowiadałem.
      Bogatka jest nie tylko piękna. Jest zatem pracowita, bardzo zaradna i zdolna. A to sprawia, że odnosi sukcesy.
      Cyferki (i nie tylko) z: "Trendy liczebności ptaków w Polsce" Biblioteka Monitoringu Środowiska 2018. GIOŚ, Warszawa
       
       Bogatka3
       
      Bogatka, fot. Piotr Górny   www.piotr-gorny.pl 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Pracowity jak bogatka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krogulec14
      Czas publikacji:
      niedziela, 02 grudnia 2018 10:17
  • sobota, 01 grudnia 2018
    • Czekając na szpaka

      Lubię szpaka. Na tyle, że nie boję się iż za takie wyznanie podpadnę czereśniojadom i sadownikom. Czereśniowym. Najbardziej go lubię za wiosenne śpiewy poranne. Na dworze jest jeszcze zimno, a on rozgrzewa siebie i swoich słuchaczy. Lubię go też za jesienne kłapanie dziobem. Szpak wie, że musi nas opuścić, że czeka go niegościnne południe i zachód. Chciałby zostać, ale chłody i uboższy zasób pokarmu każą mu odlecieć.

      Szpak w Polsce czuje się dobrze, nie to co w Wielkiej Brytanii, gdzie został umieszczony w Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych. Jego populacja szacowana jest na 2 - 2,5 miliona par lęgowych. Ten mieszkaniec miast i krajobrazu rolniczego jest obecnie coraz liczniejszy. Jego liczebność w dużym stopniu uzależniona jest od warunków pogodowych jakie panują na południu i zachodzie Europy.
      Na pierwsze spotkania ze szpakami muszę jeszcze poczekać. Ale warto, bo u mnie w Obrzycku jest obok jaskółek i śpiewów zięb jednym z najważniejszych zwiastunów wiosny.
      Cyferki (i nie tylko) z: "Trendy liczebności ptaków w Polsce" Biblioteka Monitoringu Środowiska 2018. GIOŚ, Warszawa  
       
       Szpak4
       
      Szpak, fot. Piotr Górny   www.piotr-gorny.pl 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Czekając na szpaka”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krogulec14
      Czas publikacji:
      sobota, 01 grudnia 2018 18:14
  • piątek, 30 listopada 2018
    • Pomiędzy młotem a kowadłem

      Ostatnio wertuję "Trendy liczebności ptaków w Polsce" które są kolejną publikacją Biblioteki Monitoringu Środowiska. Dzięki niej mogę poznawać między innymi bardzo ciekawe relacje zachodzące w przyrodzie. 

      Weźmy dla przykładu taką czaplę siwą. Gnieździ się zwykle w trudniejszych do penetrowania dla ludzi miejscach. Na przykład na porośniętych drzewami wyspach i ostrowach czy podmokłych lasach. Czasami nawet w szuwarach.
      Ostatnio ornitolodzy zauważyli, że czaple siwe zbliżyły się z lęgami (w koloniach) do zabudowań człowieka. Przykładem tego mogą być spostrzeżenia w Wielkopolsce, gdzie w 2010 roku średnia odległość z kolonii do zabudowań wynosiła 295 metrów, a w 2015 już tylko 171 metrów. Przestały się bać. Polubiły nas? - pomyśli ktoś.
      Odpowiedź może zaskoczyć niejednego z nas. Najprawdopodobniej główną przyczyną takiego status quo jest presja coraz bardziej licznego w Polsce bielika. Czaple siwe znajdując się pomiędzy młotem a kowadłem decydują się na zbliżenie z nami.
       
       YSK1xdzc0ziOs2sMpTq3LMwfahHjVWMyJPOBJM2t
       
      Czapla siwa - fot.Waldemar Wojdylak Waldemar Wojdylak - Wildlife 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „Pomiędzy młotem a kowadłem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krogulec14
      Czas publikacji:
      piątek, 30 listopada 2018 17:35

Kalendarz

Grudzień 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny