Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Orzechy, nieloty i terytoria

krogulec14

 Kawki, wrony i sroki już mi dachu nie bombardują. Orzechy, którymi kiedyś wymienione ptaki rzucały tam, aby dobrać się do miąższu, są rozłupywane w potężnych szczękach psa. Skąd u Reksia wziął się apetyt na owoce włoskiego orzecha? Nie wiem, jednak jesienne dni w domu stały się znacznie cichsze.

O tym, że orzech jest pożywny i zdrowy krukowate wiedzą doskonale. Tak jak wiedzą też, że człowiek stworzył dla nich dziadka do orzechów w postaci sygnalizacji świetlnej. Jest czas gdy samochody rozłupują twarde łupiny, jest też czas, kiedy spokojnie można się dobrać do miąższu.

Wyobraźmy sobie młodego, nielotnego jeszcze kwiczoła, a obok niego wronę czy srokę. Będzie uczta? Niekoniecznie. Co prawda kwiczoł to smaczny kąsek - pamiętamy go z uczty u Radziwiłła w "Potopie"? - ale czy wart ryzyka utracenia lotności? Krukowate wiedzą, że na głos nielota zleci się chmara dorosłych, bardzo agresywnych kwiczołów. Mogą tak zapaćkać większego od siebie ptaka, że ten poprzez pozlepiane kałem pióra, może mieć problemy z wzbiciem się w powietrze.

Kruki są ptakami terytorialnymi. Nie warto innym krukom przekraczać ich granic. Chyba, że w "odwiedziny" przyleci koczujące stado młodych kruków. Parze "gościnnych" gospodarzy nie kalkuluje się wdawać w przepychankę, skoro młodzież po kilku godzinach i tak poleci dalej.

Na pewnym terytorium leży padlina dość dużego zwierzęcia. Para ucztuje, a sąsiadom nie powodzi się specjalnie. Po prostu głodują. Odwiedziny nie wchodzą w rachubę, bo determinacja gospodarzy może być bolesna. Jakie zatem maja wyjście sąsiedzi? Dołączyć na chwilę do hasającej młodzieży. Wiadomo przecież, że w grupie raźniej, tym bardziej u nieużytych sąsiadów.

Gawron w obiektywie Marcina Perkowskiego www.ptaki.fotolog.pl

Komentarze (24)

Dodaj komentarz
  • oksyd74

    Te podstępne kruki, tak na sępa na ucztę się wpraszają...;)

  • ooievaar

    Kruki i wrony ... mowisz Marku :-/. I tak bedzie przez kilka miesiecy.

  • krogulec14

    Ewo
    A co mają robić przy tak nieużytych sąsiadach ;-)

  • felixiana

    A ja niezmiennie lubię wszystkie czarne, granatowe, czarno-siwe, z wielkimi dziobskami i pazurami, ale za to bystrym spojrzeniem i nieźle kombinujące ptaszydła. I nie chwalmy sią tak bez końca naszą ludzka inteligencją, bo używamy jej do niecnych celów i to nieraz...
    Wbrew nierzadkim opiniom nie odmawiam ptakom i różnym innym stworkom umiejętności niezłego kombinowania. Potrafią to jak widać nawet ptasie móżdżki :-))) I nie jest to żaden instynkt...

  • krogulec14

    Maju
    Co by nie mówić, to będzie jednak ciekawie ;-)

  • krogulec14

    Feli
    W dużym stopniu zgadzam się z Tobą. Jedyny problem jest w tych "niecnych celach". Ktoś kogoś podpatrzył, krukowate też to czynią ;-) Są dokładnie takimi samymi szelmami jak my ;-))

  • felixiana

    Ale żeby naśladować i być szelmą trzeba pokombinować łebkiem ;-))

  • krogulec14

    I dlatego napisałem, że w dużym stopniu zgadzam się z Tobą :-)

  • felixiana

    No rzeczywiście... Hi hi :-)))

  • wildrose661

    Pięknie sie prezentuje ten kruk, a taki niewdzieczny... szczerze mowiac chyba nigdy nie widzialam na zywo, zawsze okazuje sie, ze to co biore za kruka jest wrona albo gawronem...

  • krogulec14

    Masz rację, bardzo często bierze się gawrona za kruka, choć obecnie kruk nie jest już taka rzadkością jak dawniej.

  • pet_to_jazzy

    Właśnie dwa dni temu widziałem stado kruków około 40 sztuk. Po przeczytaniu tego wpisu wnioskuje że była to właśnie koczująca młodzież. Leciały wysoko i z daleka było słychac już charakterystyczne krakanie.

  • ewarub

    A ja w niedziele widzialam stadko 9 krukow w moim kruczym lesie. I zastanawialam sie, skad takie towarzystwo. Zeby bylo czarniej :-) na dodatek spotkalam jeszcze, bardzo blisko podlatujacego, czarnego dzieciola.

  • krogulec14

    Pet_To_Jazzy
    40 osobników, to była wielka grupa, nie widziałem jeszcze tak licznej.

  • krogulec14

    Ewa
    To faktycznie miałaś "czarne towarzystwo" ;-)

  • pet_to_jazzy

    Ja w ogóle rzadko widuje kruki, tym bardziej był to przyjemny widok. Były rozproszone wysoko po całym niebie i przemieszczały się powoli zataczając duże koła. I to krakanie też robi wrażenie :)

  • krogulec14

    Krakanie kruków jest, dla mojego ucha, łagodniejsze od wroniego, czy gawroniego. Stada młodych raczej rzadko spotykam. Natomiast często parę, która okoliczne tereny wzięła w posiadanie ;-)

  • spacer_biedronki

    piękny ten gawron. Chyba się boję tych ptaków..

  • krogulec14

    Spacerko
    Nie ma kogo się bać. Gawron jest raczej najłagodniejszy z całej swojej krukowatej rodziny. Pokarm zwierzęcy jest w jego diecie procentowo najmniejszy.

  • no-surprises

    Kruk zawsze kojarzył mi się z samotnością. I to w dodatku jej ponurą wersją.

  • surfinia

    Kroguś,to masz koncert:bombardowanie dachu:) ale znając Twa cierpliwość i bezgraniczne uwielbienie dla naszych skrzydlatych przyjaciół-wybaczasz im bez trudu:)

  • surfinia

    no i mój komentarz bez sensu: bo nie zauważyłam słowa"nie"
    NIE bombardują :)

  • krogulec14

    No-Surprises
    Zatem zrobię powtórkę kruka na wesoło :-)

  • krogulec14

    Su
    Wybaczałem :-) A teraz "problem" wziął w swoje kły Reksio ;-)

Dodaj komentarz

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci