Plamka Mazurka

ptasie sprawy

1

  • czwartek, 22 listopada 2018
    • Kalendarz ptaków. Opowieści o ptasim życiu i zwyczajach na cały rok

      W dzisiejszym wpisie ograniczam się do zacytowania słów Piotra Brysacza z Facebooka i zaprezentowania okładki mojje pierwszej książki.

      ***

      Drodzy! No więc tak to będzie wyglądać... Piąta książka w dorobku wydawnictwa Paśny Buriat, a druga, po "Czyżyku na drogę", w serii "Paśna Przyroda"  Czym jest ta książka? O tym poniżej. Premiera 15 stycznia 2019 roku, ale zamawiać można już dziś w przedsprzedaży w sklepie internetowym Przyjaciół z kwartalnika Kontynenty, a wkrótce w przedsprzedaży jeszcze tu, i ówdzie :) Książka ilustrowana jest fotografiami Piotra Malczewskiego i Zbigniewa Miszona. Wysyłka książki po 15 stycznia lub nieco wcześniej, wszystko w rękach drukarni 

      "Marek Pióro to z całą pewnością jeden z najlepszych i najważniejszych popularyzatorów ptasiarstwa w Polsce. Ze świetnym, lekkim piórem i ogromną wiedzą. Tysiące czytelników internetowej Plamki Mazurka nie mogą się mylić. A do tego wszystkiego jest jeszcze nadzwyczajnie pracowity, bardziej pracowity niż sikora bogatka w szczycie sezonu lęgowego. Kalendarz ptaków to nie jest wydawnictwo okolicznościowe, które za 12 miesięcy wyniesiecie do piwnicy. To jest pasjonująca książka, prawdziwa kopalnia wiedzy ornitologicznej. Czytajcie przez cały rok, co rok".
      Stanisław Łubieński

      "To książka napisana z miłością i z miłości do ptaków".
      Adam Wajrak

      Link do przedsprzedaży: https://magazynkontynenty.pl/…/kalendarz-ptakow-opowiesci-…/

       

      46522711_1929182447196921_7502743481639501824_n

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krogulec14
      Czas publikacji:
      czwartek, 22 listopada 2018 06:57
  • środa, 21 listopada 2018
    • Plany

      Dostałem propozycję napisania... książki o ptakach. W klimacie który lubię, czyli kulturowym. Przyjąłem ją natychmiast. Na strach i wyrzuty w stylu - co ja najlepszego zrobiłem?! - przyjdzie później. Przy okazji tego zostałem zapytany o premierę "Kalendarza ptaków" w Warszawie. Przyznaję, że zostałem zaskoczony. Moja książka w stolicy? Ale zaraz diabełek mile połechtał próżne zakamarki duszy i zacząłem się zastanawiać, a dlaczego by nie. Byłem pytany o ewentualność premiery w Obrzycku, to dlaczego nie mogłaby się ona odbyć w Warszawie?

      Na razie jasno na Facebooku przyjście do księgarni Czarnego zdeklarowało mi się 11 osób. Jak zrobi to jeszcze kilkanaście osób, to zadzwonię do Piotra Brysacza, że możemy organizować imprezę. Na imprezę zadeklarował swój przyjazd między innymi Sławek Niedźwiedzki, ornitolog dokonujący korekty merytorycznej. Nie ukrywam, że Sławka nieco się obawiałem, choć pozytywnie z wyglądu Go odebrałem. Obawiałem, bo "Kalendarz ptaków" napisałem z myślą o osobach nie znających pierzastego bractwa. Na pewno nie pisałem książki z myślą o ornitologach, którzy wiedzą o ptakach rozkładają mnie na łopatki. Pozytywne komentarze ze strony Sławka dodały mi znacznej otuchy.
      O ewentualnej premierze oczywiście powiadomię na blogu.
       
       46501780_1978284708891273_8622888209614897152_n
       
      Płomykówka, fot. Zbigniew Miszon

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Plany”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krogulec14
      Czas publikacji:
      środa, 21 listopada 2018 19:36
  • niedziela, 18 listopada 2018
    • Dwie sroki za ogon

      Zostały mi jeszcze do opracowania dwa miesiące. Mało i dużo. Może uporam się z tym w ciągu dwóch dni, a może w tydzień. Na korekty nie ma sposobu. Raz idą mi błyskawicznie, a kiedy indziej jak krew z nosa. Żeby dwóch srok za ogon nie łapać, postanowiłem na krótko zawiesić blog. Na dwa dni, a może na dwa tygodnie. Może dzięki temu pierwsze książki wylądują pod choinki?

      Skoro wspomniałem o srokach, to muszę powiedzieć, że odczuwam przyjaźń po piórze (choć obydwaj piszemy na klawiaturze) ze strony Staszka Łubieńskiego. Bardzo mnie to cieszy, bo Jego "Dwanaście srok za ogon" cenię wysoko a ich Autora szanuję.
      Niedługo koniec korekt. Pewnie stąd ogarniają mnie coraz większe wątpliwości. Czy sprostam wymaganiom czytelników? Czy nie zawiodę?
      Dostaję też dużo ciepłych słów, co w tej chwili jest dla mnie bardzo ważne. Bez nich byłoby mi teraz dużo gorzej.
       
       Rp88wSVamfRHhBx14oA8jnUXt8ZS4dmf5DYmaSot
       
      Sroka, fot. Hanna Żelichowska

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Dwie sroki za ogon”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krogulec14
      Czas publikacji:
      niedziela, 18 listopada 2018 10:56
  • wtorek, 13 listopada 2018
    • Co w październiku robią pójdźki?

      Teraz zaiwaniamy w trójkę. Ja męczę się nad korektą, Piotr tak samo. Ale On, jako wydawca, ma jeszcze więcej na głowie. Czuwa nad całością związaną z "Kalendarzem ptaków". Trzecią osobą zasuwającą nad książką jest ornitolog. Kto? Moja cicha na razie tajemnica. Mam nadzieję, że za jakiś czas z ornitologiem, karmiąc nadbiebrzańskie komary, kilka zgrzewek Żubra, albo Żywca, wysuszymy.

      Piotr nawet w trakcie korekt dba żeby wcisnąć sporą wiadomości na temat z biologii ptaków. Ja się bronię przed tym z kilku powodów. Raz, że książek tego typu ostatnio kilka powstało. Dwa, no cóż, orłem w tym zagadnieniu nie jestem i pewnie tu najszybciej popełnię błąd. Na szczęście panuje nad tym ornitolog. Ten, z którym chcę napić się piwa na literkę "Ż".
      Piotr ma rację chcąc wymuszając rozbudowanie książki. "Kalendarz ptaków" na tym wiele zyskuje. Czasami zachodzą przy tym ciekawe rzeczy. 
      Pod jedną z dat rozwijam wątek związany z zabobonem dotyczącym pójdziek. Pójdźki, wiadomo, zafascynowały mnie i trochę je preferuję w tekstach. "Marku, a co pójdźki robią w październiku?" - Dopytuje mój wydawca. Osobiście uważam, że pójdźki hulają po skończonych lęgach i pilnują swoich rewirów. No bo chyba jednak nie koczują. 
      Nie mam pewności, błędu za Chiny Ludowe popełnić nie chcę, więc pytam przez Messengera swojego prezesa SOS. Odpowiedź wnosi pewne poprawki do mojego domysłu:
      "To zależy które. Młode ptaki (znaczy pójdźki) koczują i już szukają powoli swojego miejsca, choć często jeszcze siedzą w pobliżu rewirów rodziców. Dorosłe pilnują swojego rewiru i na nowo oznaczają głosem rewiry".
      Czyli tu i ówdzie w kraju rozlega się miłe uchu "pójdź w dołek pod kościołek" ;-) 
      A rozwinięcie zabobonu związanego z pójdźkami poznamy oczywiście w "Kalendarzu ptaków"
       
       46152833_1969164056470005_4031193245315760128_n
       
      Pójdźka, fot. Zbigniew Miszon

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Co w październiku robią pójdźki?”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      krogulec14
      Czas publikacji:
      wtorek, 13 listopada 2018 14:44
  • niedziela, 11 listopada 2018

Kalendarz

Listopad 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny