Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Kukułeczka kuka

krogulec14

Ostatnio zagadywałem o ptakach niezwykłych. Była rybitwa popielata, ptak który z wszystkich gatunków pokonuje największe odległości z zimowisk na miejsca lęgowe. Był krętogłów, jedyny dzięcioł, który nie wykuwa samodzielnie sobie dziupli i jako jedyny z grupy dzięciołów odlatuje na zimę do Afryki. Ukazałem jerzyka, ptaka najdłużej unoszącego się w powietrzu z wszystkich ptaków. Powiedziałem kilka słów o słowiku, mistrzu śpiewu. Wczoraj zaprezentowałem mistrza w tkaniu misternych gniazd, remiza. Dziś kolej na następnego ptasiego oryginała jakim jest znana nam doskonale z wydawanego przez siebie głosu kukułka. Zapewne każdy ją słyszał, ale czy każdy też widział? Kukułka jest tym potworem z dyktand ukrywającym się pod słowem gżegżółka. Inne jej miano przypomina Henryk Sienkiewicz w "Ogniem i mieczem":

"Po skończonym obiedzie namiestnik z Heleną wyszli do sadu wiśniowego, który tuz do fosy za majdanem przytykał. Sad był, jako śniegiem, wczesnym kwieciem obsypany, za sadem czerniała dąbrowa, w której kukała kukułka.

- Na szczęśliwą to nam wróżbę - rzekł pan Skrzetuski - ale trzeba się popytać.

I zwróciwszy się ku dąbrowie pytał:

- Zazulu niebożę, a ile lat będziem żyć w stadle z tą oto panną?

Kukułka poczęła kukać i kukać. Naliczyli pięcdziesiąt i więcej.

- Dajże tak, Boże!

- Zazule zawsze prawdę mówią - zauważyła Helena.

- A kiedy tak, to jeszcze będę pytał! - rzekł rozochocony namiestnik.

I pytał:

- Zazulu niebożę, a siła mieć będziem chłopczysków?

Kukułka, jakby zamówiona, zaraz poczęła odpowiadać i wykukała ni mniej, ni więcej, jak dwanaście."

Kukułka przylatuje do Polski w kwietniu a odlatuje w sierpniu i we wrześniu. Jest typowym ptakiem parków, sadów, ogrodów a także luźnych i widnych lasów. Każdy samiec ma swoje odrębne terytorium, z którego przegania inne samce tego gatunku. Kukułka jest jedynym ptakiem spośród naszej ornitofauny uprawiającym pasożytnictwo gniazdowe. Od maja do lipca samica znosi około 20 jaj do cudzych gniazd. Znanych jest w Polsce kilkadziesiąt gospodarzy, z których najczęstszymi są: gąsiorek, jarzębatka, kopciuszek, łozówka, muchołówka szara, piegża, pleszka, pliszka siwa, pliszka żółta, pokrzywnica, strzyżyk, świergotek drzewny, trzciniak i trzcinniczek. Podrzucanie jaj odbywa się najczęściej w godzinach popołudniowych. Często asystuje przy tym samiec kukułki, siadając w widocznym miejscu i starając się odwrócić uwagę właścicieli gniazda, gdy tymczasem samica niepostrzeżenie zbliża się do gniazda i tam znosi swoje jajo. Pisklę kukułki po wykluciu się wyrzuca z gniazda gospodarzy ich jaja i pisklęta. Wykarmiane jest potem przez przybranych rodziców aż do osiągnięcia samodzielności.

Z tego co pamiętam z "Pana Wołodyjowskiego" Skrzetuski wiernie dopełnił wróżbę zazuli. W bitwie pod Chocimiem dzielnie sprawiło się wielu jego synów, mszcząc śmierć przyjaciela ojca Michała Jerzego Wołodyjowskiego, poległego w Kamieńcu Podolskim. Co do Heleny mam tylko jedną spostrzeżenie. Zazula nie była wobec niej taka zła. W końcu w Rozłogach mogła sobie więcej jeszcze pokukać:)

Komentarze (26)

Dodaj komentarz
  • as_sadaka

    Wydawało mi się że znam kukułki, ale tu jak zwykle
    dowiaduję się rzeczy, które mnie zadziwiają.
    Aż 20 jaj??? (biedne 20 par ptaszków)
    Zazula owszem chociaż się o tym zapomina,
    ale ta przerażająca gżegżółka???
    Kroguś jesteś wielki :)

  • surfinia

    piękny wpis...aż się usmiechnęłam z powodu mistrzowskiego skojarzenia ptasiej historii z literacką klasyką :)

  • felixiana

    Wspaniale Krogul potrafisz wyszukiwać w literaturze piękne "ptasie momenty". Ciągle nam objawiasz swoje "3 w jednym" czyli umiłowanie przyrody, umiłowanie literatury i w równym stopniu historii. Na każdym kroku znajdujesz odpowiednie odniesienie do ptasiego tematu.
    To Ci umiejętność!
    Kukułka wzbudza powszechną sympatię i raczej jesteśmy skłonni odpytywać ją o to i owo, niż rozliczać ją z niespełnionych obowiązków rodzicielskich. Gdyby tylko kukułczęta nie pozbywały sie przyrodniego rodzeństwa... Ale widać skoro tak natura urządziła, to trzeba sie z tym pogodzić. Ale frajdę mają rodzice kukułki - balanga przez cały sezon. Jajeczko tu, jajeczko tam i już można ludziom wykukiwać co tylko zechcą :-)))

  • krogulec14

    As
    Na szczęście tylko około pięciu par. Niektóre ptaki pozbywają się podrzuconego jaja, inne, czując podstęp, porzucają wszystkie jaja i tylko jedna czwarta wychowuje podrzutka jak swojego.
    Su
    A tym razem lekko prowokowałem "tylko" 12 kuknięciami i biedną Heleną:) Bo chyba miała jednak przekichane rodzić co najmniej 12 razy. "Co najmniej", bo Sienkiewicz nic nie mówi o córeczkach państwa Skrzetuskich.
    Feli
    Dobrze mówisz o balandze przez calutki sezon, ale być pozbawionym rodzicielskich uczuć, instyktów to, sama przyznasz, też pewnego rodzaju kalectowo. Nie chciałbym tak. Myśl, że każda kukułka ma takie coś na sumieniu też nie jest sympatyczną.

  • goldenbrown

    Przypominam sobie ze szkolnych lat, że kukułkę przedstawiano nam jako strasznie agresywnego, złego ptaka. A przecież to tylko taki ptak, ma takie, a nie inne zwyczaje, zapewne z czegoś to wynika (choć nie dociekam z czego).
    A ja i tak lubiłam kukułkę, zwłaszcza, ze kojarzyła mi się i kojarzy z pięknym latem:)))

  • krogulec14

    Mi kojarzy się jeszcze z "obowiązkiem:))" noszenia monety przed wysłuchaniem pierwszego jej kukania w danym roku. Po prostu trzeba się "zabezpieczyć" przed... "okukaniem"!:))

  • goldenbrown

    Już nie chciałam o tym wspominać:))))))
    Bo potem żadna kumulacja nie pomoże:))))

    A tak przy okazji - wysłałeś kupon? Jakieś 8 mln czeka:)))

  • krogulec14

    Zabobon w okukanie to poważny zabobon:))) W tym roku nie kałem się zazuli wykukać, ale z kuponem się zagubiłem:( Może jednak nikt nie trafi i wygram większą sumę?;)))

  • dr555

    Stad się wzięło powiedzenie, że podrzuca dzieci jak kukułcze jaja.
    "Kukułeczka kuka
    chłopiec panny szuka" śpiewał kiedyś zespół Mazowsze.
    Pozdrawiam.

  • krogulec14

    Zgadza się, stąd:) A z tej pieśni Mazowsza tytuł:)
    Miłej niedzieli życzę.

  • ooievaar

    Moj brat nosil od kilku tygodni w kieszeni monete...aby nie zostac okukanym. Wyjechalismy do puszczy nadnoteckiej na 3 dni, a ten nieszczesnik zmienil spodnie ;-).
    Mnie tez okukala ... i miala racje ... poniewaz nic o tym przesadzie nie wiedzialam.

  • krogulec14

    To się mówi mieć pecha:)) Zatem nie ma co liczyć na szóstkę w totolotka w tym roku:)
    Zaskoczyłaś mnie brakiem znajomości tego bardzo znanego w kraju gusła:)))

  • surfinia

    Jak się NIE WIE o przesądzie,to on nie działa:) proste? :) proste...

  • krogulec14

    Nie wiem, nie wiem:))) W ten sposób możnaby każdy przesąd obalić. Trzeba płcic za nieznajomość guseł:)))

  • ooievaar

    A ja tam wole teorie Sufrinii ;-)

  • krogulec14

    Na Twoim miejscu Maju też bym wolał teorię Surfinii, co nie zmienia jednak faktu, że pozwoliłaś się pasożytowi lęgowemu okukać:))

  • surfinia

    Kroguś
    nie obalaj mojej wygodnej teorii:)

  • krogulec14

    Trudno, nie będę tedy obalał Twojej "wygodnej" teorii:)) Mam tu tylko drobne pytanie, czyżby Ciebie też w tym roku okukała?:)

  • goldenbrown

    Przesądy faktycznie, nie działają, jak się o nich nie wie.

    Ale są rzeczy, w których niewiedza nie jest usprawiedliwieniem. Ciekawe, kto zgadnie, jakie:)

  • krogulec14

    Jednej kobiety w realu nie potrafię przegadać od lat blisko już dziwiętnastu, zatem trzem w wirtualnym świecie nie przegadam tym bardziej:)
    W rozmowach nabieram przekonania, że warto będzie zrobić wpis o zabobonach związanych z ptakami, np sowa - nieszczęście, jaskółka w niskim locie na deszcz, pierwszy bocian w locie to szczęście, w gnieździe pech itd. Być może dowiem się ciekawych rzeczy.
    Goldi
    Poważniej nieco odpowiadając na Twoje pytanie myślę o ignorancji, głupocie, pysze czy bucie. Takich postaw niewiedzą nie można osłaniać. Niekoniecznie poszedłem dobrym tropem, ale przyznasz, że takich postaw nie usprawiedliwimy niewiedzą.

  • surfinia

    Kroguś
    może i okukała:) ale profilaktycznie jakoś..nie słyszałam:)

    Zabobony związane z ptasim światem..hm..bardzo ciekawe zagadnienie godne rozwinięcia zaiste:)

  • krogulec14

    To teraz wiem skąd wzięła się ta sympatyczna "teoria Surfinii":))
    Ten wpis będzie poniekąd na lenia:) Będę liczył na pomoc w komentarzach.

  • goldenbrown

    Popieram Twój pomysł o zabobonach:) Są zresztą częścią naszego życia, nawet, jeśli uwazamy, ze nie jestesmy zabobonni, to każdy ma "coś". Jeden trzynastkę, inny czarnego kota, następny przechodzenie pod drabiną...

    Krogg, słusznie wymieniłes te postawy, które nie powinny miec usprawiedliwienia.
    Moze jeszcze dodałabym złosliwość?

  • krogulec14

    Złośliwość? Jak najbardziej. Pewnie listę tą możnaby znacznie wydłużyć...
    A zabobony wielu gatunkom ptaków życie zmieniało (a może jeszcze zmienia - jastrząb w Złoczowie) w koszmar:(

  • surfinia

    Krogulec
    wysłałam Ci conieco na temat zabobonów. Mocno jest to nieuporządkowane,ale moze się przyda:)

  • krogulec14

    Pewnie, że się przyda:) Dziękuję bardzo.

Dodaj komentarz

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci