Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

Błotniakowo

krogulec14

Różnie to z obserwacją ptaków bywa. Czasami można przebyć wiele kilometrów i pozornie nic ciekawego nie zobaczyć, a czasem wystarczy wychylić się przez okno, czy wyjść w zakładzie pracy na palarnię. O, tak jak na przykład wczoraj, gdy pomiędzy przypaleniem a zgaszeniem papierosa dane mi było zobaczyć samca błotniaka stawowego, czaplę siwą, myszołowa i kanię rudą. Po wczorajszym dniu już wiem w którym miejscu trzcinowiska błotniaki budują gniazdo. Upewnił mnie w tym samiec znoszący tam patyki. Ptak ten w pewnym momencie dojrzał czatującego myszołowa i poleciał zaraz ku niemu aby go przegonić ze swojego terytorium. Prawie mu się to udało. Prawie, bo myszołów zorientował się, że ma przed niemal sobą dwa razy lżejszego od siebie samca i mu się postawił. Pomiędzy ptakami zawrzało, pokołowały sobie chwilę i rozleciały się w różnych kierunkach. Scena jedna zapewne z wielu, jakie między błotniakami a myszołowami bywają.

A najgorsza wśród obserwacji może być pozorna szarość. Ot taka choćby jak przed chwilą na sąsiada orzechu, gdy siedziały dwa mazurki. Samiczka trzymała w dzióbku źdźbło jakiegoś ziela (po to by wnieść je do gniazda), a samczyk, wałkoń, wszystkie samczyki wśród łuszczaków to wałkonie, ją przed skokiem w bok pilnował. Pilnowanie samiczki jest nieco syzyfowym zajęciem, bo kiedy przyjdzie pora na wzbogacenie genów w lęgu, to pani mazurkowa bardzo łatwo wyswobodzi się z owej straży. Zatem na orzechu była pozorna nuda, a w rzeczywistości szykowanie się do roli rodzicielstwa, wiosenne uczucia i zazdrość. Warto nieraz patrzeć szeroko otwartymi oczyma, bo ciekawe sprawy dzieją się tuż obok, na wyciągnięcie ręki.

" Podrywający się do lotu samiec błotniaka stawowego w rejonie wsi Trzaski; Bagna Biebrzańskie; 13.05.2006" w obiektywie Mateusza Matysiaka www.mateuszmatysiak.pl

Wspomnianemu myszołowowi zalecałbym jednak pewną ostrożność. Bo choć dał odpór samcowi błotniaka stawowego, to może trafić na większą samicę a wtedy pióra mogą się posypać. W dolinie Samy w Miasteczku Powiatowym są podobno dwie pary tego gatunku błotniaków. Dwa samce i samicę widziałem w początku miesiąca. Wczoraj przyglądałem się samicy w niskim locie patrolowym nad trzcinami, gdy nagle z nich, z miejsca w którym lokalizuję gniazdo, wyskoczyła druga samica. Poligamia popularna wśród błotniaków łąkowych, stawowym nie grozi, więc gospodyni energicznie zabrała się za przeganianie intruza. Co ciekawe, po chwili gdy samica opuściła gniazdo, zaraz pojawił się samiec. Czyżby zatem w gnieździe pojawiły się pierwsze jaja? Jeszcze przed chwilą samiec leciał z gałązką... Byłby to dość wczesny lęg, literatura mówi o majowych, czerwcowych. Fakt taki nie zdziwiłby mnie jednak mocno. Piękną cechą wśród ptaków jest fakt, że nie trzymają się żadnych szablonów.

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • surfinia

    ...nie trzymając się szablonów ptaki jak widać uczą i nas nieszablonowego na nie spojrzenia:)
    "pozorna szarośc"-to fakt,trzeba oko wytęzyć... nie jest to łatwe, to też sztuka.

  • ooievaar

    A ja jednak mysle, ze szeroko otwarte oczy nie wystarcza. Sa ludzie ktorzy patrza a nie widza, dlatego mazurki maja racje, ze geny sa wazne :-). Z tym trzeba sie urodzic Marku ... tak jak Ty.

  • felixiana

    I jak zwykle ciekawe wydarzenia w Twoim otoczeniu. Takie ptasie spektakle na co dzień to lepsze niż wszystkie telewizje świata (chyba, że pokazują pięknie sfilmowany świat przyrody) :-)
    Po prostu dzieje się życie. Nie dostrzegamy tego na co dzień zajęci, zabiegani. Dopiero spojrzenie na ptasi czy wogóle zwierzęcy świat obok, ich troska o zachowanie gatunku, o lęg, o terytorium i zachowania wychodzące jak piszesz poza szablon i rutynę, zatrzymują nas na chwilę, uświadamiają nam co jest ważne na co dzień a co nie...
    Dobrze jest mieć okazje do takich obserwacji i refleksji. Tak myślę... :-))

  • no-surprises

    I czas trzeba znaleźć, o!

  • krogulec14

    Surfinio
    Teraz mamy dobrą porę roku na takie mniej codzienne sytuacje. Nawet taki samotnik jak kopciuszek załapał sie na wigor i za "spódniczką" gania:) Samiczka kopciuszka niby taki mruk, ale pozwala mu sie czasami dogonić:))
    Łoj, będą pisklęta:))
    Maju
    Brak genów to najpoważniejsze zagrożenie żubrów, wiesz chyba o tym.
    Z tym sie trzeba urodzić? Ano pewnie tak, ale oczytanie robi swoje. Bo widzieć a nie rozumieć, to też nie jest specjalnie dobre.
    Feli
    A "100 000 bocianów"?:) Nie widziałem tak dobrze atakującego rybołowa:)
    Oczywiście żartuję. Lubie programy przyrodnicze, ale takie obserwacje też bardzo mnie cieszą. I nie chodzi mi tu o ptaki rzadsze. Życie pięknej bogatki czy Cassanowy-wróbla też jest niezwykle bogate.
    No-Surprises
    Mamy zaraz długi weekend, czasu zatem będzie sporo. I nie trzeba wyjeżdżać do Rzeczpospolitej Ptasiej aby ciekawe sceny oglądać:)

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci