Menu

Plamka Mazurka

ptasie sprawy

"Szybuje w trawie jako szczupak w Niemnie"

krogulec14

 

Derkacz, fot. Mateusz Matysiak   www.mateuszmatysiak.pl 

W ekoblogu zabrałem się za, dość oryginalny moim zdaniem, temat: ptaki, a jakże, w literaturze polskiej. Na pierwszy ogień poszedł "Pan Tadeusz", a właściwie jego dwie pierwsze księgi, tak dużo bowiem ptaków tam występuje. Wśród pierwszych pojawia się między innymi derkacz, ptak bardzo ciekawy.

Derkacza do tej pory widziałem tylko (chyba) raz i czuję się przez to szczególnie wyróżnionym. Chodziłem po zarośniętej wysoką trawą, podmokłej łące, gdy nagle spod moich nóg zerwał się nieco mniejszy od sierpówki ptak, przeleciał kilka metrów, znikł w trawie i już go mogłem szukać niczym przysłowiowego wiatru w polu. W krótkiej chwili widzenia go, zbyt wiele szczegółów nie dałem rady uchwycić aby mieć stuprocentową pewność, że to był akurat "duch łąk".

Dość oryginalną metodą na przetrwanie obdarzyła derkacza natura. Aby ją przedstawić pozwolę sobie przepisać notki ze swojego "mądrego o ptakach" zeszytu. "Przebywa stale ukryty w zwartym gąszczu wysokiej roślinności zdradzając swą obecność tylko głosem. Przelot derkaczy odbywa się nocą. Corocznie zmienia miejsce gniazdowania. W porze wiosennej samce odzywają się donośnym, rytmicznym i dwusylabowym "der-der" - stąd nazwa derkacz." Nie jest płochliwy. Jest trudny do zaobserwowania z powodu skrytego trybu życia jaki prowadzi, który to zdaje się być dobrą ochroną przed drapieżnikami. Aby móc zobaczyć derkacza trzeba zaopatrzyć się w kasetę z nagranym na niej jego głosem i odnależć łąkę na której występuje. Tu nieraz może dojść do komicznych sytuacji. Jedną z nich opisał Krzysztof Potaczała w artykule "Der, der w Bieszczadach": "Wabik pomógł. Po kilku minutach na pobocze wyszedł derkacz. Dreptał przez chwilę wzdłuż rowu, aż zorientował się, że głos pochodzi z drogi. Trudno uwierzyć, ale wlazł mi pod samochód i nie chciał stamtąd wyjść. Tupałem, skakałem, a on nic. Na szczęście wcześniej udało mi się zrobić zdjęcie." Inna pogodna historia mówi o derkaczu, który tak się z rana "rozderkotał", że nie zauważył iż poprzedniego dnia na jego łące ścięto trawę.

Ps. Konkurs na pierwszego ptaka w moim karmniku trwa. Drugim był wróbel, później przyleciały bogatka, modraszka i mazurek.

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • mozart64

    "czyżby to był czyżyk?", oczywiście żartuję, a może to był gołąb?
    przy okazji szukania głosu derkacza, znalazłam w internecie ciekawą stronę
    www.ptaki.info/, Su - jak widać jest nie tylko ptasie radio, ale nawet i ptasia telewizja; jak zbijaliśmy z Panem budkę dla sikorek i został tylko jeden mały otworek, to tak sobie pomyśleliśmy, że fajnie byłoby mieć taką małą kamerkę tam w środku:)

  • krogulec14

    Z czyżykiem w karmniku nie ma żartów:) Malutkie to-to ale charakterne! Potrafi znacznie większe od siebie ptaki przegonić.
    "Może gołąb" wprawia mnie w pewne zakłopotanie. Sierpówka! Powiedziałbym nie i byłbym w błędzie, bo ona jest z gołębi. Powiedziałbym tak i podobnie można interpretować. Uznać 50%? Chyba byłoby nie tak. Wybieraj ptaka Kuzynka:)
    Kamerka fajna sprawa. Kilka lat temu jak w Poznaniu montowano chętnym budki lęgowe dla pustułek, ktoś zamontował kamerkę. Czytałem w gazecie, że był bardzo z tego zadowolony. Całą rodzinkę podglądaniem ptaków zaraził:)

  • mozart64

    szczerze przyznaję, że miałam na myśli takiego pospolitego gołębia, chociaż sierpówka też chodziła mi po głowie, tym bardziej, że pisałeś o jej odwiedzinach wcześniej. u nas krąży parka, ale jakoś na przysmaki z karmnika jeszcze się nie skusiła. dzisiaj przyleciała para sikorek i podczas kiedy jedna obrabiała słoninkę, druga sprawiała wrażenie, jakby szukała miejsca do lęgu, zaglądała nawet do rurki od trzepaka. jutro wyschnie już farba na budce i będzie można ją powiesić, więc zobaczymy:)

  • krogulec14

    Mimo to uznałem tego gołębia i masz bonus na wybranego ptaka:) Postaram się w miarę ciekawie go opisać:) Myślę, że sierpówki prędzej czy później i tak się skuszą na jedzonko.
    Druga z bogatek zapewne rozglądała się za żywymi frykasami, takimi jak ukryte pająki, jaja owadów. Oczywiście zawieszona teraz budka może wzbudzić ciekawość i akceptację na lęg. Ale na to oczywiście trzeba zaczekac do wiosny. Bardzo podobają mi się te sikorki, gdy w dzióbkach znoszą materiały do uwicia gniazdka. Są wprost fantastyczne:)

  • mozart64

    poproszę więc o czyżyka:)

  • krogulec14

    Przejrzałem materiały i ... na pewno silną stroną wpisu będzie fotografia!:)

  • felixiana

    Ale ciekawego ptaszka przestawiłeś Krogulcu! Do tej pory znałam go tylko z nazwy i faktycznie pamiętałam, że nasz Wieszcz wspominał o nim w "Panu Tadeuszu".
    A tu takie ciekawe o nim wieści i zaskakujące zachowania ptaszka.
    Wcale sie nie dziwię, że go kiedyś zobaczyłeś :-) Znajdzie sie taki, który nie chciał Ci sie pokazać? :-)))

  • krogulec14

    Wybraź sobie, że trochę takich się znajdzie:) Ot choćby: pl.wikipedia.org/wiki/Sowa_uszata
    albo:pl.wikipedia.org/wiki/Lelek_kozod%C3%B3j
    Mam jednak nadzieję, że i na nie przyjdzie kolej:)

© Plamka Mazurka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci